czwartek, 24 października 2013

Nauka samodzielnego jedzenia

Gdzieś kiedyś przeczytałam, że najlepszy moment jest wtedy, kiedy dziecko samo zaczyna sięgać po łyżeczkę albo zabiera ją przy karmieniu. Moje dziecko właśnie teraz jest na tym etapie. Jak dostanie łyżeczkę do ręki to szuka miseczki albo talerzyka, z którego mógłby coś na tę łyżeczkę nałożyć.
Problem jest taki, że wpycha jedzenie naraz do buzi. Jak ma dwa chrupki w rączce to włoży do buzi oba, mimo, że ledwo mu się mieszczą. Jak je kanapkę, to nie odgryzie kęsa tylko próbuje "wciągać" całą. Ale np banana i jabłko potrafi ugryźć w kawałku....
Macie sprawdzone sposoby na naukę samodzielnego jedzenia?

O pielęgnacji twarzy

Niestety mam cerę problemową-> trądzik. Jaka byłam szczęśliwa jak na początku ciąży i tuż po porodzie po prostu wszystko z twarzy zniknęło. Miałam piękną, gładką cerę. Niestety w trakcie ciąży i burzy hormonalnej wszystko powróciło ze zdwojoną siłą- taki efekt jojo:) Po porodzie z kolei przez chwilę stosowałam tabletki antykoncepcyjne, które na liście skutków ubocznych miały niestety "nasilają trądzik"... Od tamtej pory zmagam się z przywróceniem mojej twarzy do stanu co najmniej normalnego. Nie chcę zapeszać, ale chyba mi się to powoli udaje.
Mój najlepszy jak dotąd sposób:
1. do zmywania makijażu używam żelu do mycia Yves Rocher z serii Pure Calmille. Kiedyś poleciła mi go koleżanka i od tamtej pory nie umiem się bez niego obyć:) Jest bardzo delikatny, dobrze oczyszcza, łagodzi stany zapalne, jest wydajny i niewiele kosztuje. Cena normalna ok. 20 zł, ale czasami z ulotką promomcyjną udaje mi się go kupić za 11 zł.
Żel do mycia twarzy
www.yves-rocher.pl

 2. krok drugi to szare mydło. To polecił dermatolog mówiąc, że naprawdę może zdziałać cuda (ja na te cuda wciąż czekam:)). Myję twarz tym mydłem dwukrotnie. Zdjęcia nie dodam, bo prawdziwe szare mydło kupuje mi teściowa w znanym tylko przez siebie miejscu. Płaci za nie ok. 2 zł, a kostka jest przeogromna i wystarcza na jakieś 7-8 miesięcy!!!
3. nie używam toniku. Nie lubię i nikt mnie do nich nie przekona, no chyba, że jakiś własnoręcznie robiony domowym sposobem.
4. na noc nakładam krem pod oczy Ziaja (likwidujący cienie pod oczami), a na resztę twarzy  krem BingoSpa. Na razie mam mieszane uczucia co do tego kremu, oczekiwałam szybszego efektu, ale jestem w połowie opakowania więc może nie będę go skreślać. Na pewno jest wydajny, bo mam go od 3 miesięcy, używam codziennie i mam jeszcze pół opakowania, a nakładam go całkiem sporo.



5. Rano myję twarz tylko mydłem, tylko raz. I nakładam matujący kremowy mus Lirene Design Your Style 20+
Matujący kremowy mus na dzień i na noc 

To jeden z nielicznych kosmetyków tego producenta, który uwielbiam. Jest delikatny, ma konsystencję musu, bardzo dobrze nawilża, szybko się wchłania, można go stosować pod makijaż, cera po nim się nie świeci przez kilkanaście godzin.
Na stronie Lirene odkryłam jeszcze taki krem
Kremo-żel z witaminowymi drobinkami do twarzy i pod oczy / SPF10 
Może wypróbuję jak skończy mi się ten, którego używam teraz.

Dodatkowo w ramach kuracji antytrądzikowej piję drożdże. Kupuję takie zwykłe używane do ciast. Kostkę 10 dag dzielę na 4 kawałki, rozpuszczam w mleku. Powiem Wam, że mi to nawet smakuje:)

A jak Wy dbacie o cerę? Macie z nią problemy, czy jesteście szczęściarami, które mogą pochwalić się promienną twarzą? A może polecicie mi coś, co Wam pomogło w walce z trądzikiem?

Mój nr 1











Eveline Slim Extreme złote serum wyszczuplająco- modelujące.
Jak dla mnie rewelacja!
Używam od kilku tygodni (raz dziennie) i zauważyłam, że moja skóra jest o wiele gładsza, jędrniejsza, fajnie napięta.
Jakiś czas temu zakupiłam balsam Lirene i żałowałam już po pierwszym użyciu. Całe ciało dosłownie się kleiło. Stwierdziłam, że może nakładam go za dużo, więc próbowałam nakładać mniej. Efekt bez zmian. Kończyło się tym, że brałam po raz drugi kąpiel. 
Całe szczęście trafiłam na serum Eveline, które  tłustego filmu nie pozostawia i przy tym nie działa rozgrzewająco. Nawet zimą wolę balsamy chłodzące. I to serum daje właśnie efekt chłodzący, a dodatkowo pozostawia na ciele fajne rozświetlające drobinki złota. 
Poza tym ma bardzo dobrą konsystencję, nie trzeba nakładać go dużo na skórę, więc jest wydajny.
Kupiłam w cenie promocyjnej za ok 17 zł, więc portfela nie rujnuje.

Moim zdaniem sprawdzi się idealnie u mam, które nie są zadowolone ze stanu swojej skóry po porodzie
.


poniedziałek, 21 października 2013

Pierwsze kąpiele

Czy przypominacie sobie pierwszą kąpiel Waszych dzieci? Ja pamiętam doskonale i nie są to przyjemne wspomnienia...Od tamtej pory wiem, że kąpiel na głodniaka to najgorszy pomysł na świecie:) Już druga kąpiel wyglądała o niebo lepiej. Teraz- to ulubiony punkt dnia (a raczej wieczoru:))

Może przy drugim dziecku podejmę próbę...Sami zobaczcie
http://www.youtube.com/watch?v=OPSAgs-exfQ

piątek, 18 października 2013

Co robię, kiedy nikt nie widzi?

czyli zabawa zorganizowana przez mama silesia (http://mamasilesia.blogspot.com/2013/10/co-robie-kiedy-nikt-nie-widzi.html)

Pokazujemy efekty poczynań naszych dzieciaczków i umieszczamy informację o źródle zabawy (czyli mama silesia).
Ja wrzucę fotkę jak tylko zgarnę telefon ślubnego:)

wtorek, 15 października 2013

Konkurs- prośba o głosy

Kochani,
wzięłam udział w konkursie "Jak przechodzisz przez zmiany" organizowanym przez BebiKlub.
Zadanie konkursowe polegało na dodaniu porady dla innych mam w wybranym przez siebie zakresie/temacie.
Moja porada dotyczy mam pracujących. Prośba o głosy jeśli uważacie, że jest przydatna:

http://www.bebiklub.pl/konkurs/jakim-typem-mamy-jestes/galeria/porada/3356

piątek, 11 października 2013

O odporności

No właśnie- odporność to coś, czego zwykle naszym maluszkom brakuje, a już najmocniej ujawnia się to, kiedy dziecko idzie do żłobka lub przedszkola.
Mój syn ma teraz 11 miesięcy i na szczęście (żebym tego w złym momencie nie wypowiedziała) chorował tylko raz i było to lekkie przeziębienie. Mamy jesień, czyli jedną z najlepszych pór roku na chorowanie- jeszcze niedawno było mega zimno, przymrozki, dziś kilkanaście stopni powyżej zera, słoneczko. Jednym słowem- pogoda zmienna, a to nie wpływa najlepiej na nasze zdrowie. Chcąc uchronić mojego Maluszka przed przeziębieniami, grypami itp doszłam do wniosku, że oprócz naturalnego wzmacniania odporności (podawanie warzyw i owoców, soków, częste przebywanie na powietrzu, nieprzegrzewanie) warto wzmocnić się dodatkowymi witaminami. Od miesiąca mój syn dostaje Omegamed:
POLECANE_baby 
Czy warto podawać? okaże się. Miejmy nadzieję, że choroby nas ominą.

A jakie Wy macie sposoby na wzmacnianie odporności u dzieci?

wtorek, 8 października 2013

Z innej bajki

Dziś będzie wpis z zupełnie innej bajki. Tym razem nie o moim dziecku, a o mnie. Od pewnego czasu znów pracuję. Z jednej strony cieszę się, bo po roku siedzenia w domu mam okazję "trochę się wyrwać", ale z drugiej strony tęsknię za Małym....weekendy są dla mnie najlepszymi dniami w całym tygodniu, bo mam okazję spędzić je z synkiem. Bardzo mi brakuje wspólnych spacerów, wygłupów, przytulasków itd itp. 
Mój powrót do pracy był podyktowany głównie kwestami finansowymi. Budujemy dom i ciągle oszczędzamy, a za rok planujemy przeprowadzkę. Kasa potrzebna więc na każdym kroku. W mojej firmie płacili naprawdę nieźle, więc wróciłam. Teraz krążą plotki o zwolnieniach, więc siłą rzeczy zaczęłam przeglądać ogłoszenia o pracy. No i tu jest problem...Wszędzie tam, gdzie chciałabym pracować i spełniam większość wymagań jest jedno "ale"-> biegły angielski. Kiedyś używałam angielskiego i na studiach, i czasami w pracy, ale od roku zero kontaktu z językiem. Chciałabym to jakoś zmienić, zacząć się uczyć, ale lekcje w szkole angielskiego odpadają, lekcje prywatne też. Pozostaje internet albo samodzielna nauka książkowa. Macie jakieś pomysły?

czwartek, 3 października 2013

Nasze Arcydzieło

Nawet nie wiem kiedy minęło te 11 miesięcy od kiedy Kubuś jest z nami...Tyle się pozmieniało w tym czasie.
Do tej pory my dwoje- wiecznie zajęci, zapracowani, ale zawsze znajdujący choćby 5 minut tylko dla nas dwojga. Teraz jesteśmy już rodziną pełną parą. Ten malutki człowiek przewrócił nasze życie i plany do góry nogami, ale dziś nie wyobrażamy sobie co by było, gdyby go nie było.
Nasze Arcydzieło potrafi już tak wiele- z każdym dniem staje się coraz mądrzejszy i coraz bardziej nas zadziwia. Od 1,5 miesiąca chodzi, co dla większości jest wielkim zaskoczeniem- "jak to?! już?! przecież niedawno się urodził". W nocy budzi się z płaczem i okrzykiem "mamaaaa!!!" Takie cudowne, świadome "mama". Zresztą gaduła z niego niezła- czasami mamy naprawdę sporo śmiechu z tych dziwacznie składanych sylab i min, które przy okazji robi:) a jeśli dołoży do tego jeszcze intonację-> rozśmieszacz do łez:)
Ten Mały Szkrab wie, gdzie leżą książeczki i samochodziki, poproszony o przyniesienie wie co i skąd wziąć. Cudownie dzieli się "moniem" jak mam prosi "Kubuś daj mamie monia". Sam otwiera sobie szafkę z pieczywem i wpycha trzy kromki chleba naraz:) Uwielbia uciekać po całym domu jak tylko usłyszy "złapię Kubę"- ogląda się wtedy za siebie czy na pewno ktoś go goni i śmieje się na cały głos. Słodko robi "wstydziocha" jak zobaczy kogoś obcego albo babcię, której nie widział kilka dni- najpierw popatrzy, potem zalotnie się uśmiechnie, a na koniec wtuli do mamy bacznie obserwując osobę trzecią:)
Mogłabym tak pisać, i pisać, bo to temat rzeka. Każda z nas mogłaby opowiadać całymi godzinami jak cudowne jest jej dziecko i ja to doskonale rozumiem:)
Odkąd Kuba jest z nami świat jest zupełnie inny- piękniejszy. I życzę tego każdej mamie- żeby czerpała radość z macierzyństwa mimo, że często nie jest tak kolorowo (nieprzespane noce, płacze, zmęczenie itp itd) jak byśmy chcieli.

środa, 2 października 2013

Urodzinowe menu

Kochani,
Szukam pomysłów na urodzinowe menu dla mojego synka. Kończy roczek, więc kolegów jeszcze nie zaprasza:) Generalnie będą praktycznie sami dorośli, więc czekam na pomysły dań dla dorosłych.
Na pewno chciałabym przyrządzić jakieś danie obiadowe + przekąski. Tort będę zamawiać, ciasta upiekę sama, ale jak ktoś zna ciekawe, wypróbowane przepisy na słodkości, to chętnie poczytam, podpatrzę i niewykluczone, że skorzystam:)
Będę wdzięczna za każdy pomysł i z góry dziękuję za pozostawione ślady pod tym postem:)