Dziś będzie wpis z zupełnie innej bajki. Tym razem nie o moim dziecku, a o mnie. Od pewnego czasu znów pracuję. Z jednej strony cieszę się, bo po roku siedzenia w domu mam okazję "trochę się wyrwać", ale z drugiej strony tęsknię za Małym....weekendy są dla mnie najlepszymi dniami w całym tygodniu, bo mam okazję spędzić je z synkiem. Bardzo mi brakuje wspólnych spacerów, wygłupów, przytulasków itd itp.
Mój powrót do pracy był podyktowany głównie kwestami finansowymi. Budujemy dom i ciągle oszczędzamy, a za rok planujemy przeprowadzkę. Kasa potrzebna więc na każdym kroku. W mojej firmie płacili naprawdę nieźle, więc wróciłam. Teraz krążą plotki o zwolnieniach, więc siłą rzeczy zaczęłam przeglądać ogłoszenia o pracy. No i tu jest problem...Wszędzie tam, gdzie chciałabym pracować i spełniam większość wymagań jest jedno "ale"-> biegły angielski. Kiedyś używałam angielskiego i na studiach, i czasami w pracy, ale od roku zero kontaktu z językiem. Chciałabym to jakoś zmienić, zacząć się uczyć, ale lekcje w szkole angielskiego odpadają, lekcje prywatne też. Pozostaje internet albo samodzielna nauka książkowa. Macie jakieś pomysły?
Eh nie pomoge bo sama szukalam ale nic godnego uwagi nie znalazlam, jak cos odkryjesz to dwaj i mi znac:)
OdpowiedzUsuńSzukam książek w języku angielskim. Przypomniałam sobie jak kiedyś ktoś mi polecił, że najlepiej czytać książki, bo jeśli nie rozumiesz słówek, to sięgasz do słownika, tłumaczysz i zapamiętujesz. Jak znajdę jakieś odpowiednie książki, to na pewno dam znać
Usuń