Za 1,5 miesiąca mój syn skończy roczek. Już nie mogę się doczekać tego dnia. Powoli zaczynam myśleć nad prezentem i całą imprezą. Ale o tym kiedy indziej.
Dziś zaczęłam zastanawiać się czy w ogóle, a jeśli tak, to jak i kiedy zacząć wprowadzać dziecku "dorosłe" jedzenie. Czy zmieniać mleko na krowie i zupełnie przestać karmić modyfikowanym, czy np. jedną porcję krowiego i jedną modyfikowanego? Mój syn na szczęście nie ma alergii na żadne mleko, więc mamy w czym wybierać.
Myślałam też, żeby dotychczas stosowany Enfamil zastąpić jakimś dobrym, ale trochę tańszym mlekiem, np. Nestle Junior o różnych smakach...
Jeśli ktoś miał podobne dylematy, wie gdzie mogę poczytać na ten temat, to będę wdzięczna za podzielenie się informacjami:)
poniedziałek, 30 września 2013
wtorek, 24 września 2013
Basen
Czy chodzicie z Waszymi Maluszkami na basen? Przez cały rok czy tylko latem?
Jak to działa na odporność dzieciaczków? Faktycznie warto czy raczej możliwość złapania jakiejś paskudnej infekcji przewyższa korzyści, jakie daje uczęszczanie na basen?
A pytanie z innej beczki- widziałam, że na blogu Świat według Maksa jest przepis na zupę z dyni dla Maluszka, a co można zrobić z dyni dla dorosłych? Jak Wy przyrządzacie to warzywo?
Jak to działa na odporność dzieciaczków? Faktycznie warto czy raczej możliwość złapania jakiejś paskudnej infekcji przewyższa korzyści, jakie daje uczęszczanie na basen?
A pytanie z innej beczki- widziałam, że na blogu Świat według Maksa jest przepis na zupę z dyni dla Maluszka, a co można zrobić z dyni dla dorosłych? Jak Wy przyrządzacie to warzywo?
czwartek, 19 września 2013
Recenzja kojca Caretero
Zacznę swoją recenzję od tego, że gdybym kupiła "w ciemno" kojec
Caretero na pewno bym nie żałowała. Generalnie rzecz biorąc to produkt
wysokiej jakości, bardzo starannie wykonany i przede wszystkim
bezpieczny dla Maluszków.
Może najpierw zalety:
- łatwy w montażu i demontażu,
- wysoka jakość wykonania i ciekawa kolorystyka. Rybka na materacu robiła ogromne wrażenie na moim synku:)
- łatwy w utrzymaniu czystości, materiał bez problemu można było przetrzeć wilgotną ściereczką i nie powodowało to zamoczenia,
- stabilny,
- wysokie ścianki, dzięki czemu miałam 100% pewność, że moje dziecko nie wyjdzie, nie wypadnie wtedy kiedy zostawiałam je na chwilę samo,
- ścianki wykonane z przezroczystej siateczki, dzięki czemu Maluszek widział wszystko co się działo wokół niego, a zwłaszcza czy mama na pewno jest w pokoju:),
- może służyć jako łóżeczko turystyczne, więc nie musimy kupować dwóch rzeczy jednocześnie,
- po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, a co za tym idzie zmieści się w każdym samochodzie, więc można go wszędzie zabrać za sobą.
Wad zauważyliśmy z mężem niewiele:
- jak dla mnie zbyt twardy materacyk. Za każdym razem jak siadał robił niesamowity huk, tak samo przy upadkach. Zawsze musiałam sprawdzać czy to tylko taki odgłos czy coś się stało.
- powinny być cztery uchwyty do nauki wstawania- po jednym na każdej ściance.
Dodam jeszcze, że rozmiar kojca można uznać i za zaletę, i za wadę. Z jednej strony duże gabaryty to swoboda i przestrzeń dla dziecka podczas zabawy, ale z drugiej kojec nie nadaje się do małych pokojów/mieszkań, bo zajmuje naprawdę sporo miejsca. U nas akurat wielkość kojca nie stanowiła żadnego problemu.
Podsumowując- po prostu polecamy:) i ja, i mój syn przede wszystkim bawiliśmy się świetnie:)
Może najpierw zalety:
- łatwy w montażu i demontażu,
- wysoka jakość wykonania i ciekawa kolorystyka. Rybka na materacu robiła ogromne wrażenie na moim synku:)
- łatwy w utrzymaniu czystości, materiał bez problemu można było przetrzeć wilgotną ściereczką i nie powodowało to zamoczenia,
- stabilny,
- wysokie ścianki, dzięki czemu miałam 100% pewność, że moje dziecko nie wyjdzie, nie wypadnie wtedy kiedy zostawiałam je na chwilę samo,
- ścianki wykonane z przezroczystej siateczki, dzięki czemu Maluszek widział wszystko co się działo wokół niego, a zwłaszcza czy mama na pewno jest w pokoju:),
- może służyć jako łóżeczko turystyczne, więc nie musimy kupować dwóch rzeczy jednocześnie,
- po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, a co za tym idzie zmieści się w każdym samochodzie, więc można go wszędzie zabrać za sobą.
Wad zauważyliśmy z mężem niewiele:
- jak dla mnie zbyt twardy materacyk. Za każdym razem jak siadał robił niesamowity huk, tak samo przy upadkach. Zawsze musiałam sprawdzać czy to tylko taki odgłos czy coś się stało.
- powinny być cztery uchwyty do nauki wstawania- po jednym na każdej ściance.
Dodam jeszcze, że rozmiar kojca można uznać i za zaletę, i za wadę. Z jednej strony duże gabaryty to swoboda i przestrzeń dla dziecka podczas zabawy, ale z drugiej kojec nie nadaje się do małych pokojów/mieszkań, bo zajmuje naprawdę sporo miejsca. U nas akurat wielkość kojca nie stanowiła żadnego problemu.
Podsumowując- po prostu polecamy:) i ja, i mój syn przede wszystkim bawiliśmy się świetnie:)
środa, 18 września 2013
Prezent
Zbliża się wielkimi krokami dzień, w którym mój syn skończy roczek. Co prawda zostało jeszcze 1,5 miesiąca, ale ja już myślę nad przyjęciem urodzinowym, a największy dylemat to prezent. Co kupić takiemu Maluszkowi? Kompletnie brakuje mi pomysłu....
Drugi problem prezentowy, to 30stka mojego męża...I ja, i mąż jesteśmy zwolennikami praktycznych prezentów. Mój mąż uwielbia grać na komputerze. Ja niestety nie jestem z tego zadowolona, bo czasami poświęca graniu więcej czasu niż nam. Nie raz były z tego powodu sprzeczki, więc gra na pewno odpada.
Myślałam nad teczką skórzaną, sweterkiem, koszulą, perfumami...ale to jakieś takie banalne, a 30. urodziny ma się raz w życiu.
Ehhh....to zawsze jest moja zmora: prezenty...........mam jeszcze chwilkę, więc może coś wydumam.
Drugi problem prezentowy, to 30stka mojego męża...I ja, i mąż jesteśmy zwolennikami praktycznych prezentów. Mój mąż uwielbia grać na komputerze. Ja niestety nie jestem z tego zadowolona, bo czasami poświęca graniu więcej czasu niż nam. Nie raz były z tego powodu sprzeczki, więc gra na pewno odpada.
Myślałam nad teczką skórzaną, sweterkiem, koszulą, perfumami...ale to jakieś takie banalne, a 30. urodziny ma się raz w życiu.
Ehhh....to zawsze jest moja zmora: prezenty...........mam jeszcze chwilkę, więc może coś wydumam.
wtorek, 17 września 2013
Spaaaaććć...
Moje dziecko bardzo słabo sypia ostatnio....Budzi się po kilka razy w nocy z płaczem. Trudno go uspokoić. Na rękach jak jest przytulony śpi jak suseł, a odłożony do łóżeczka kręci się, zmienia pozycję kilkanaście razy zanim uśnie, a przy tym często jęczy. "Dzięki temu" sypiam w sumie po ok 5 godzin dziennie, a to dla mnie zdecydowanie za mało, bo muszę pić 3 kawy dziennie, żeby w pracy w miarę normalnie funkcjonować. Chyba Małemu idą kolejne zęby, bo zawsze takie częste nocne pobudki wiązały się u niego z ząbkowaniem. Poza tym strasznie się ślini od kilku dni. Zastanawiam się tylko które ząbki, bo mamy już dolne jedynki, górne jedynki i dwójki. Teoretycznie kolej na dolne dwójki, ale patrząc na to jak wkłada paluszek do buzi nie jestem tego taka pewna.
Powoli zbieram się też do zimowych zakupów- kombinezon, buty i dodatki (czyt. czapka, szalik, rękawiczki).
Myślałam o takim kombinezonie
http://www.hm.com/pl/product/08538?article=08538-B
Kiedyś chciałam kupić jednoczęściowy, ale tym samym musiałabym zakupić jeszcze oddzielnie kurtkę na cieplejsze dni. W tym przypadku kurtka byłaby i na cieplejsze, i na chłodniejsze dni, tyle że na cieplejsze byłaby zakładana do ocieplanych zwykłych spodni, a nie do tych od kombinezonu.
Kolejna sprawa to buty.....Tutaj nie wiem kompletnie gdzie i jakich mam szukać, żeby były ciepłe, trwałe. Liczę na Waszą pomoc:)
Powoli zbieram się też do zimowych zakupów- kombinezon, buty i dodatki (czyt. czapka, szalik, rękawiczki).
Myślałam o takim kombinezonie
http://www.hm.com/pl/product/08538?article=08538-B
Kiedyś chciałam kupić jednoczęściowy, ale tym samym musiałabym zakupić jeszcze oddzielnie kurtkę na cieplejsze dni. W tym przypadku kurtka byłaby i na cieplejsze, i na chłodniejsze dni, tyle że na cieplejsze byłaby zakładana do ocieplanych zwykłych spodni, a nie do tych od kombinezonu.
Kolejna sprawa to buty.....Tutaj nie wiem kompletnie gdzie i jakich mam szukać, żeby były ciepłe, trwałe. Liczę na Waszą pomoc:)
środa, 11 września 2013
Mama pracująca
bo tak się teraz powinnam nazwać. Wróciłam do pracy. Tęsknię za moim Maluszkiem. Biedny jest jak wracam do domu, bo go ściskam, przytulam, całuję:) ciekawe kiedy będzie miał tego dosyć:) Póki co jak mnie widzi po powrocie, to najpierw się pięknie uśmiecha, potem przychodzi i przytula się:) uwielbiam to. Od pewnego czasu mam w domu małego, kochanego przytulaska:) Niesamowite uczucie jak taki szkrab przytula się tak po prostu, sam z siebie.
A z innej beczki- testujemy nadal kojec. Niestety za wiele zdjęć nie zrobiłam, bo wieczorami po powrocie z pracy moje dziecko jest ściskane i przytulane:) nie ma wtedy czasu na zabawę w kojcu. Babcia, która zostaje z małym bardzo sobie jednak urządzenie chwali.
Ostatnio kupiłam deserek czekoladowy Nestle. Teoretycznie po 8 miesiącu, ale jakoś mam obawy, żeby nakarmić nim moje dziecko. Boję się nie tyle alergii, ile bólu brzuszka i zaparć...
Poza tym nasz Szkrab woli ostatnio "dorosłe" jedzenie- zupy, kanapki, drożdżówki (już nie mówiąc o chrupkach kukurydzianych, bo tych wcina kilkanaście dziennie), zwłaszcza, że ma już 6 zębów, potrafi ładnie gryźć i żuć.
I jeszcze coś- w końcu nauczyliśmy się pić z niekapka:) całkiem przypadkiem Mały załapał o co chodzi i dobrze, bo będziemy mogli powoli odzwyczajać się od butelek.
A z innej beczki- testujemy nadal kojec. Niestety za wiele zdjęć nie zrobiłam, bo wieczorami po powrocie z pracy moje dziecko jest ściskane i przytulane:) nie ma wtedy czasu na zabawę w kojcu. Babcia, która zostaje z małym bardzo sobie jednak urządzenie chwali.
Ostatnio kupiłam deserek czekoladowy Nestle. Teoretycznie po 8 miesiącu, ale jakoś mam obawy, żeby nakarmić nim moje dziecko. Boję się nie tyle alergii, ile bólu brzuszka i zaparć...
Poza tym nasz Szkrab woli ostatnio "dorosłe" jedzenie- zupy, kanapki, drożdżówki (już nie mówiąc o chrupkach kukurydzianych, bo tych wcina kilkanaście dziennie), zwłaszcza, że ma już 6 zębów, potrafi ładnie gryźć i żuć.
I jeszcze coś- w końcu nauczyliśmy się pić z niekapka:) całkiem przypadkiem Mały załapał o co chodzi i dobrze, bo będziemy mogli powoli odzwyczajać się od butelek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)