Gdzieś kiedyś przeczytałam, że najlepszy moment jest wtedy, kiedy dziecko samo zaczyna sięgać po łyżeczkę albo zabiera ją przy karmieniu. Moje dziecko właśnie teraz jest na tym etapie. Jak dostanie łyżeczkę do ręki to szuka miseczki albo talerzyka, z którego mógłby coś na tę łyżeczkę nałożyć.
Problem jest taki, że wpycha jedzenie naraz do buzi. Jak ma dwa chrupki w rączce to włoży do buzi oba, mimo, że ledwo mu się mieszczą. Jak je kanapkę, to nie odgryzie kęsa tylko próbuje "wciągać" całą. Ale np banana i jabłko potrafi ugryźć w kawałku....
Macie sprawdzone sposoby na naukę samodzielnego jedzenia?
Marysia też chciała swoją łyżeczkę podczas karmienia:) U nas żłobek zdecydowanie przyspieszył naukę samodzielnego jedzenia i Mania teraz je wszystko sama swoim widelcem a zupy swoją łyżką:)
OdpowiedzUsuńŻłobek też nas czeka, ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to dopiero za rok. Chciałabym, żeby moje dziecko potrafiło jeść samo jak najszybciej, a nie być karmione w wieku 3-4 lat...
UsuńSpokojnie na pewno sie nauczy, ja jka mamy zupe to sadzam Corcie daje jej lyzke i prowadze jej reke - ona nie strajkuje bo je sama, a ja zadowolona bo nie rozwala tylko trafia do buzi:) mysle ze taka nauka szybko przyniesie owoce,
OdpowiedzUsuńPozwalam Natalce jeść samej, oczywiście różnie z tym bywa, ale uczy się, próbuje, sama kosztuje. To dla niej wielka radocha ;) Też czasem wkłada dwa chrupki naraz, by potem się przekonać, że nie warto;) Jedynie nie pozwalam jej jeść samej zupy ;)
OdpowiedzUsuńJa niestety nie pomogę. U nas Eliza była bardzo długo na bakier z jedzeniem, a o tym, żeby chciała sama jeść to już w ogóle nie było mowy niestety... A z Lilą ten etap dopiero przed nami, więc też będę bazować na doświadczeniach innych mam. Ale tak sobie myślę, że może właśnie pozwól Synkowi samemu dochodzić do wniosku, że nie warto się napychać na raz :) Chyba, że jak tak sobie załaduje buzię to zwraca? Bo Syn mojego brata był taki, że nawet jak się dławił (bo właśnie napchał do buzi pól banana) to dotąd się męczył, aż jakoś to połknął, a nie wypluł, ani nie zwymiotował nawet kawałeczka... Dzieci są takie różne... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie- nie zwraca:) raczej właśnie będzie żuł dopóki nie połknie wszystkiego. Jak ma za dużo, to popycha paluszkiem, żeby mu się zmieściło:)
UsuńHi, hi no to mądry chłopczyk :)
UsuńNajlepszym sposobem jest chyba właśnie próbowanie:) B. na początku też kanapeczkę chciał wciągać i więcej było na ziemii niż w jego buzi. I nawet nie wiem kiedy stało się tak, ze teraz ładnie odgryza kawałek, a na podłodze już nic nie znajduję:) To samo z owocami. Z kolei obiadku nie chce sam próbować, ale ja też mam większego stresa, żeby zjadł go, a nie tylko wywalił:)
OdpowiedzUsuńChyba po prostu zaczekam i zdam się na naturę:) jak Kuba będzie gotowy, to na pewno sam się nauczy.
UsuńDesk Video Games
OdpowiedzUsuńAlthough spread over a minimum 우리카지노 of 25 villages and cities, Bogota has more casinos than another metropolis