piątek, 24 października 2014

22 i 24



24 - tyle miesięcy za 15 dni skończy mój mały synek. Nie wiem kiedy to zleciało. Przecież niedawno świętowaliśmy 1. urodziny, a tutaj już zamówiony tort na kolejne:)

W tym roku będzie tort waniliowo- jeżynowy w kształcie pingwina 
(oczywiście z innym napisem. Zdjęcie pokazowe przesłane od pani z cukierni Pszczółka). 
Ostatnio to nasze ulubione zwierzątko:)






Kuba staje się coraz mądrzejszym i doroślejszym chłopcem. Można z nim już porozmawiać albo posłuchać wieczornych opowieści o małpkach, kangurach, żyrafach, sisiach (hipopotamach), pingwinach i lefach (lwach:)). Gadułek z niego straszny:) Ostatni niedzielny spacer, to wielka pogoń do kasztanków. A potem sesja zdjęciowa – „tataaaa, jub zdjęcie Kubie”:)

Za chwilę przeprowadzka, żłobek, a na razie totalny brak czasu na wszystko… Dlatego moje dziecko nadal nieodpieluchowane…Przyjdzie nam się tym zająć w zimę, ale może dzięki temu, że później, to będzie szybciej:) W drugiej kolejności zajmiemy się oduczeniem od smoczka, który teraz jest niezbędny (głównie przez ostatni wychodzący ząbek) i picia mleka z butelki. Ze szklanką Kuba robi coraz większe postępy, więc nie powinno być większego problemu.

W listopadzie czeka nas bilans dwulatka. Ciekawa jestem ile Kuba waży i mierzy, bo patrząc po ubraniach, to nieźle urósł. Wszystkie spodnie już za krótkie, więc czeka nas kompletowanie garderoby po raz kolejny. Większość rzeczy już mam, ale pewnie o połowę za mało, zwłaszcza, że w wyprawce do żłobka sporo ubranek musi być na zmianę. Z najważniejszych nie mamy jeszcze zimowych butów i grubej czapki. Spodnie dokupię pewnie na promocjach w H&M i C&A.


A co poza tym?

Prace w domu trwają. W weekend kończymy malować ściany, będą ułożone panele, płytki już wszędzie są – pozostała tylko niewielka część do zafugowania a potem listwy przypodłogowe do zamontowania. Meble do kuchni mają być w I połowie listopada, a jak je zamontują, to od razu się przeprowadzamy.

Ja już odliczam dni:) Oby wszystko poszło zgodnie z planem (jeśli pójdzie to za 22 dni spędzimy pierwszą noc w naszym domu). Trzymajcie kciuki!

Za chwilę Wszystkich Świętych, a potem już tylko patrzeć jak będziemy stroić choinkę- pierwszą własną, we własnym domu. Kuba już będzie pomagał w tym roku:) ech…uwielbiam te klimaty:) mąż, syn, choinka, Listy do M na DVD i grzane winko z pomarańczą i goździkami….

A jak Wasze przygotowania do zimy??

4 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za szybką i pomyślną przeprowadzkę :) a w połowie listopada mój Ben też skończy 2 latka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że między naszymi chłopakami jest kilka dni różnicy:)

      Usuń
  2. Też nie mogę w to uwierzyć, że za chwilę Maja będzie miała 2 urodziny! Maja też jeszcze z pieluchą i smokiem.. Jakoś ciężko nam się do tego zabrać. 3mam kciuki za przeprowadzkę.. Przypomniała mi się nasza :-) to będą 3 wspólne święta w naszym domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już nie mogę doczekać:) jak to wczoraj powiedział mój mąż - coraz bliżej godzina ZERO:)

      Usuń