świętowaliśmy narodziny, a za 2 miesiące będziemy świętować 2 latka...nie wiem kiedy to zleciało. Mam nadzieję, że drugie urodziny będziemy mogli świętować już w naszym własnym domu:) liczę na to bardzo!
A co u naszego Urwisa?
Etap buntu i złości nadal trwa. Musi być tak jak chce Kuba, bo inaczej jest płacz i krzyk. Chociaż jak teraz myślę, to chyba jest troszkę lepiej niż jeszcze niedawno a w głębi duszy marzę o tym, żeby okres buntowniczy już się skończył.
Największym problemem jest jak na razie "monio"-> smoczek...staramy się, żeby Kuba miał go jak najmniej i rzeczywiście czasami potrafi o nim zapomnieć. Ale kiedy tylko sobie przypomni, a monia nie ma...jest jeden wielki lament.
Nie mam pojęcia jak go oduczyć. Czytałam w internecie o wielu sposobach i doszłam do wniosku, że najważniejsza jest konsekwencja...a u nas chyba tego brakuje. Najpierw tłumaczymy, że monio jest niedobry, że Kuba jest już na niego za duży, ale oddajemy smoczek z powrotem jak tylko młody zaczyna krzyczeć.
Z drugiej strony teraz nie jest najlepszy moment na oduczanie. Za chwilę czeka Kubusia nowy dom, żłobek. To i tak ogromne zmiany, a wg rad mam i psychologów - w jednym czasie nie można fundować dzieciom zbyt wielu zmian. Lepiej dawkować je powoli, więc oduczanie od smoczka musi poczekać do zimy.
Ale jeśli Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się tego paskudztwa, to chętnie poczytam i skorzystam:)
Tak czy inaczej Kuba jest najlepszym co nas w życiu spotkało. Jest kochany, uwielbiam jak się do mnie przytula, jak mówi kocham mamę i jak po powrocie z pracy woła mnie i mówi mama siada i dada koćki z kubą (czyt. mama siadaj i układaj klocki z Kubą).
Nie wyobrażam sobie życia bez tego małego Szkraba!
Maja Gabi kończy dwa latka za 5 miesięcy. U nas właśnie zaczyna się bunt. Maluszek zaczyna mieć swoje własne zdanie. :)
OdpowiedzUsuń