W drugiej połowie września nasz mały synek zaczyna przygodę ze żłobkiem. Na razie tylko na czas naszego urlopu czyli 2 tygodnie, a na stałe pewnie od listopada, ale to nie zmienia faktu, że jak każda mama zaczynam się denerwować: czy będzie płakał, czy będzie grzeczny, czy sobie poradzi z taką zmianą, czy często będzie chorował? Te pytania codziennie przewijają się w mojej głowie.
Z jednej strony wiem, że to dobre rozwiązanie: Kuba za 2 miesiące skończy 2 latka i potrzebuje kontaktu z dziećmi. Z drugiej to przecież jeszcze taki maluszek....a tu nowe otoczenie, nowi ludzie, a za chwilę zupełnie nowy dom - bez babci i dziadka.
Mam nadzieję, że odziedziczył w genach po nas łatwość adaptacji w nowym miejscu i za mamą płakał nie będzie.
Przy tej okazji zaczęłam się zastanawiać co zrobić, żeby chorowania było jak najmniej i po przejrzeniu kilkunastu stron internetowych doszłam do wniosku, że naturalne sposoby będą najlepsze.
Eksperci sugerują przede wszystkim odpowiednie żywienie, dużo spacerów i nieprzegrzewanie.
Ze wszystkim u nas chyba całkiem nieźle - apetyt Kubie dopisuje, je warzywa i owoce, spacerów i przebywania na świeżym powietrzu też ma pod dostatkiem, przegrzewany nie jest.
Pomyślałam jednak, że oprócz suplementowania witaminy D, przydałoby się coś jeszcze i wpadłam na przepis na sok z cebuli - dobry zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.
Przepis:
- 2-3 duże cebule pokrojone w plasterki
- 1 łyżka stołowa miodu
Cebulę układamy ciasno w słoiku, zalewamy miodem i zamykamy szczelnie słoik. Zostawiamy na dobę, a następnego dnia odciskamy sok i mamy gotowy do picia. Podajemy 2-3 razy dziennie po łyżce.
W niedzielę jak będę miała w końcu wolną chwilę przygotuję i od poniedziałku będziemy pić.
A Wy macie jakieś sprawdzone naturalne sposoby na wzmocnienie odporności Waszej i Waszych maluszków?
O widzisz- nie wiedziałam, że u Was takie wydarzenie się szykuje! Nic dziwnego, że przeżywasz. Życzę Wam powodzenia i pewnie będzie dobrze- dajcie sobie tylko trochę czasu.
OdpowiedzUsuńSposoby na odporność- no jest ich mnóstwo. Nam z tych aptecznych lekarz kiedyś polecił sambucol, to syrop z czarnego bzu. A z naturalnych to jeszcze imbir, ale nasze dzieci są na to za małe. No i nie przegrzewać, dużo na powietrzu i w miarę chłodno w domu.
Trzymam kciuki i pozdrawiam
z tym chłodem w domu to będzie ciężko, bo ja lubię ciepło, ale też nie gorąco:) muszę mieć taką temp. żeby móc zimą chodzić w krótkim rękawie:)
UsuńSyrop z cebuli kojarzy mi się z moją babcią. W okresie jesienno-zimowym zawsze był w słoiczku :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za żłobkową przygodę!
dziękuję:) mam nadzieję, że kciuki pomogą:)
UsuńThe Deltin Daman provides over 1,000 gaming machines and 30 tables inside 카지노사이트 a 5 star lodge with all of the amenities
OdpowiedzUsuń