A co sądzicie na temat kakao dla 13-miesięcznego brzdąca? Kusi mnie, żeby mojemu małemu dać na śniadanie do kanapki z dżemem, ale jakoś boję się nie tyle reakcji alergicznej, co bólu brzuszka i zaparć...
Ja mojemu dziecko na razie ze słodkości daję chrupki kukurydziane (w tym truskawkowe), próbował paluszków bez soli, a ostatnio zdrowa słodkość:
batonik Hipp
Próbowaliśmy o smaku czerwonych owoców i posmakował. Mi też:) ma specyficzny, lekko kwaśny smak, a do tego otoczony jest czymś w rodzaju opłatka- takiego którym dzielimy się na Boże Narodzenie:)
Kupiłam już banan-jabłko i pewnie w weekend będziemy próbować.
Poza tym moje dziecko lubi chałki, słodkie bułki, już nie wspominając o szarlotce albo jabłkach z kruszonką za którymi wprost szaleje.
Kiedyś byłam zdania, że do 2 roku życia nie powinno się dawać dziecku żadnych słodyczy. Niestety złamałam się z tą zasadą, ale staram się, żeby słodkości nie było za dużo i nie daję na razie nic czekoladowego, ciast z kremem. Póki co mam wszystko pod kontrolą.
Z innych spraw, to Kuba nadal nie chce pić z niekapka....Bawi się nim, rzuca, przekręca, ale pić nie pije.
Nie poddaję się, bo próby robimy tylko weekendami, więc mam nadzieję, że w końcu załapie.
ja nie podaję żadnych słodyczy i liczę, że to utrzymam do 3 rż :) słodkie są owoce i to z nich B. czerpie cukier, ale z tej firmy podajemy jedyną przekąskę czyli wafle ryżowe :)
OdpowiedzUsuńHm, w zasadzie jeśli chodzi o słodycze to mam lajtowe podejście. Po prostu jak ze wszystkim-z rozsądkiem :) Wiadomo, że nie dam dziecku całej czekolady na raz, ale od kostki nie umrze :) O ile się orientuję, to po 12 miesiącu jest kaszka mleczno-ryżowa kakaowa, a ja kupuję Małej deserki Nestle czekoladowe, które można dawać już po 8miesiącu. Także myślę, że takie delikatne kakao jest spoko. Kiedyś w Twoim Dziecku widziałam przepis na domowy biszkopt dla 10miesięcznego dziecka, więc jak widać takie restrykcyjne unikanie cukru chyba wcale, aż tak nie jest zalecane.
OdpowiedzUsuńU nas królują chrupki kukurydziane, czasem wafle ryżowe i ciasteczka bebe. Jako przekąskę uwielbia też chlebek wasa i rodzynki. Ale od czasu do czasu, gdy mama wcina coś czekoladowego, to i Mai dostanie się gryz :) Ostatnio nie mogłam się powstrzymać i kupiłam jej lizaka w kształcie Mikołaja z czekolady. Ale na szczęście moje dziecko jakoś szczególnie "słodyczowe" nie jest - aczkolwiek nie kryję przed nim jakoś szczególnie słodyczy. Wszystko z głową ;)
OdpowiedzUsuńP.S. niestety "hippowski" batonik nie przypadł Majce do gustu.