środa, 11 grudnia 2013

Kakao, czekolada i inne słodkości

No właśnie. Temat zapewne kontrowersyjny- dajecie swoim maluszkom słodycze? Jeśli tak, to jakie?
A co sądzicie na temat kakao dla 13-miesięcznego brzdąca? Kusi mnie, żeby mojemu małemu dać na śniadanie do kanapki z dżemem, ale jakoś boję się nie tyle reakcji alergicznej, co bólu brzuszka i zaparć...

Ja mojemu dziecko na razie ze słodkości daję chrupki kukurydziane (w tym truskawkowe), próbował paluszków bez soli, a ostatnio zdrowa słodkość:
batonik Hipp
 
Próbowaliśmy o smaku czerwonych owoców i posmakował. Mi też:) ma specyficzny, lekko kwaśny smak, a do tego otoczony jest czymś w rodzaju opłatka- takiego którym dzielimy się na Boże Narodzenie:)
Kupiłam już banan-jabłko i pewnie w weekend będziemy próbować.

Poza tym moje dziecko lubi chałki, słodkie bułki, już nie wspominając o szarlotce albo jabłkach z kruszonką za którymi wprost szaleje. 
Kiedyś byłam zdania, że do 2 roku życia nie powinno się dawać dziecku żadnych słodyczy. Niestety złamałam się z tą zasadą, ale staram się, żeby słodkości nie było za dużo i nie daję na razie nic czekoladowego, ciast z kremem. Póki co mam wszystko pod kontrolą.

Z innych spraw, to Kuba nadal nie chce pić z niekapka....Bawi się nim, rzuca, przekręca, ale pić nie pije.
Nie poddaję się, bo próby robimy tylko weekendami, więc mam nadzieję, że w końcu załapie.

3 komentarze:

  1. ja nie podaję żadnych słodyczy i liczę, że to utrzymam do 3 rż :) słodkie są owoce i to z nich B. czerpie cukier, ale z tej firmy podajemy jedyną przekąskę czyli wafle ryżowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, w zasadzie jeśli chodzi o słodycze to mam lajtowe podejście. Po prostu jak ze wszystkim-z rozsądkiem :) Wiadomo, że nie dam dziecku całej czekolady na raz, ale od kostki nie umrze :) O ile się orientuję, to po 12 miesiącu jest kaszka mleczno-ryżowa kakaowa, a ja kupuję Małej deserki Nestle czekoladowe, które można dawać już po 8miesiącu. Także myślę, że takie delikatne kakao jest spoko. Kiedyś w Twoim Dziecku widziałam przepis na domowy biszkopt dla 10miesięcznego dziecka, więc jak widać takie restrykcyjne unikanie cukru chyba wcale, aż tak nie jest zalecane.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas królują chrupki kukurydziane, czasem wafle ryżowe i ciasteczka bebe. Jako przekąskę uwielbia też chlebek wasa i rodzynki. Ale od czasu do czasu, gdy mama wcina coś czekoladowego, to i Mai dostanie się gryz :) Ostatnio nie mogłam się powstrzymać i kupiłam jej lizaka w kształcie Mikołaja z czekolady. Ale na szczęście moje dziecko jakoś szczególnie "słodyczowe" nie jest - aczkolwiek nie kryję przed nim jakoś szczególnie słodyczy. Wszystko z głową ;)
    P.S. niestety "hippowski" batonik nie przypadł Majce do gustu.

    OdpowiedzUsuń