środa, 13 listopada 2013

Pochorobowo i pourodzinowo

Wyzdrowieliśmy. Kuba miał zapalenie gardła. Masakra...Przez 3 dni non stop marudził, nie chciał spać w łóżeczku tylko na rękach....Każde odłożenie do łóżeczka to natychmiastowa pobudka. W nocy też było różnie. Ale na szczęście mamy to za sobą. Mały dostał antybiotyk i na szczęście po 3 dniach był już sobą- czyli radosny, uśmiechnięty i wszędobylski brzdąc:)
No i jesteśmy po najważniejszej imprezie czyli pierwszych urodzinach.
Goście prawie dopisali (tę kwestię lepiej pominę, bo złość mnie ogarnia!). Kuba zadowolony. Świeczki zdmuchnąć nie potrafił, ale dzielnie pomagał mu starszy braciszek. 
Przez ostatnie dwa tygodnie byłam w pracy przez 1 dzień (najpierw urlop, potem zwolnienie). Kuba tak się przyzwyczaił, że generalnie ciągle było tylko "mama, mama, mama". W nocy płacz-> tata bierze na rączki, przytula, Mały płacze, uspokaja się tylko wtedy jak poczuje, że jest na moich rękach. Każde moje zniknięcie to na początku poszukiwania po całym domu, oczywiście z wołaniem mama, a potem płacz. Ale mądry z niego Maluch, bo wie, że najczęściej znikam w łazience, więc podchodzi i stuka do drzwi:)
Na początku bardzo mnie to cieszyło, że Kuba bez mamy nie może się obyć, ale teraz zaczyna mi to doskwierać, bo naprawdę nie mam chwili dla siebie. I mimo, że mój mąż ma dobre chęci i chce pomóc, to ostatecznie i tak wszystkie marudzenia Młodego kończą się u mnie na rękach. 
A z nowości- Kuba mówi "bam":) i wie, że bam jest wtedy jak on się przewróci albo jak rzuci jakąś rzeczą. Poza tym odkąd wyzdrowiał, to ciągle biega po domu, gada, krzyczy w dla siebie zrozumiałym języku, robi cudaczne miny i jest po prostu przesłodki.
Postaram się na dniach wrzucić jakieś fotki z imprezy urodzinowej.

7 komentarzy:

  1. No to witamy kolejnego oficjalnego Roczniaka :) U nas też trwa faza na mamę, z tym, że jak nie ma w domu taty, to mała chodzi i cały czas mówi "tata" i "ha tata"-czyli, że robi halo do taty, a jak mąż wraca to i tak nic nie może przy Niej zrobić bo Ona chce mnie, więc dziwna trochę ta tęsknota za tatusiem...
    Czekamy na fotki z urodzin Słodziaka!
    U nas zapalenie gardła u Elizy jak miała 11miesięcy też skończyło się antybiotykiem :( Lilce w wielu 7miesięcy udało się na szczęście bez...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas chyba tacy lekarze, że od razu dają antybiotyk. Ja akurat nie jestem przeciwna, bo naprawdę szybko pomaga. Kwestia tylko tego, żeby się lekarz nie pomylił i przepisał od razu dobry. Jak Kuba miał 4 miesiące i miał kaszel to pani doktor przepisała mu nie taki i po tygodniu dostał kolejny...to już mnie wkurzyło i powiedziałam, że do tej baby okropnej nigdy więcej nie pójdę.

      Usuń
  2. a przed nami właśnie roczek:) Dobrze, że już się polepszyło i leki pomogły, u nas też jest faza na "mamę", ale jak teraz przez półtora tyg. mąż miał urlop, to rozłożyło się to po równo i tak samo chciał do mamy jak i do taty :)
    chętnie zobaczę fotki Pana Roczniaka :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jak na razie jest bardzo marudnie, Zosi wyrzynają się dwójki nawet nie zabawi się na chwilę sama, cały czas chce być na rękach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i wiem jak to jest. Trzeba przetrwać i tyle...

      Usuń
  4. Our help staff are available 우리카지노 through reside chat

    OdpowiedzUsuń