bo tak się teraz powinnam nazwać. Wróciłam do pracy. Tęsknię za moim Maluszkiem. Biedny jest jak wracam do domu, bo go ściskam, przytulam, całuję:) ciekawe kiedy będzie miał tego dosyć:) Póki co jak mnie widzi po powrocie, to najpierw się pięknie uśmiecha, potem przychodzi i przytula się:) uwielbiam to. Od pewnego czasu mam w domu małego, kochanego przytulaska:) Niesamowite uczucie jak taki szkrab przytula się tak po prostu, sam z siebie.
A z innej beczki- testujemy nadal kojec. Niestety za wiele zdjęć nie zrobiłam, bo wieczorami po powrocie z pracy moje dziecko jest ściskane i przytulane:) nie ma wtedy czasu na zabawę w kojcu. Babcia, która zostaje z małym bardzo sobie jednak urządzenie chwali.
Ostatnio kupiłam deserek czekoladowy Nestle. Teoretycznie po 8 miesiącu, ale jakoś mam obawy, żeby nakarmić nim moje dziecko. Boję się nie tyle alergii, ile bólu brzuszka i zaparć...
Poza tym nasz Szkrab woli ostatnio "dorosłe" jedzenie- zupy, kanapki, drożdżówki (już nie mówiąc o chrupkach kukurydzianych, bo tych wcina kilkanaście dziennie), zwłaszcza, że ma już 6 zębów, potrafi ładnie gryźć i żuć.
I jeszcze coś- w końcu nauczyliśmy się pić z niekapka:) całkiem przypadkiem Mały załapał o co chodzi i dobrze, bo będziemy mogli powoli odzwyczajać się od butelek.
Super ze kojec sie sprawdza, czekam na Kubusiowe fotki w nim;) ciesze sie ze dobrze znosicie rozlake;)
OdpowiedzUsuńJa tęsknię bardzo, ale z drugiej strony taka zmiana chyba była mi potrzebna.
Usuń