wtorek, 20 sierpnia 2013

Uczymy się

Tyle się u nas zmieniło od ostatniego posta, że nie wiem od czego zacząć. Przede wszystkim nasz malutki Kubuś nauczył się raczkować:) mam więc fitness za free, bo trzeba go pilnować na każdym kroku. Teraz wchodzi już wszędzie- pod stół, pod ławę, za fotele, pod krzesła, do szuflady...wszędzie gdzie jest ciasno i gdzie może przypadkiem znajdzie jakiś kabelek. Bo kabelki to jego ulubione zabawki. 
Ostatnio nawet wyszedł ze swojego krzesełka do karmienia na stół:) bo niestety nie mamy przy nim pasów, żeby Małego przypiąć:( Ja koniecznie chciałam krzesełko drewniane i takie mam, tylko nie znaleźliśmy nigdzie krzesełka drewnianego z pasami. Cóż, trzeba to jakoś przeżyć. Kilka razy wyjdzie i się znudzi jak zawsze:)
Mamy też trzeciego ząbka- lewa górna dwójka, i za chwilę zapewne wyjdą kolejne (prawa górna dwójka i górne jedynki), bo dziąsełka nabrzmiałe, a Kuba ślini się i gryzie wszystko, co napotka po drodze.
Kupiliśmy też inny specyfik na ząbkowanie- Camilia, ale dopiero dziś użyłam pierwszy raz, więc póki co się nie wypowiadam.

Poza tym robimy "koci koci łapci", "kokoszeczkę", tany tany, "fruuu-wysioko", no i koniecznie próbujemy chodzić samodzielnie, bo przy meblach czy łóżku już nam nie wystarcza. Spacer w wózku teraz to istna katorga....


Testujemy też mus owocowy z Bobovity, ale o tym w następnym poście.


A tak zmieniając temat- czy ktoś z Was kupował/kupuje ciuszki dla swoich maluszków w C&A? Jak jest z ich jakością?


1 komentarz: